Zapowiedzi na listopad (2018)

Miał być to konkretny post z mięsem, nawet napisałem lwią jego część... jednak pomyślałem, że mimo wszystko za wcześnie jeszcze, żeby kliknąć "publikuj". Niektóre posty powinny trochę przeleżeć. Następnego dnia, albo tydzień po publikacji czyta się takiego posta i go bardziej układa, żeby miał więcej sensu jako całość.

Więc cóż, post, który pisałem, zapisałem jako szkic, a tutaj wam zaprezentuję post bezmięsny. Taki, który nie będzie opowiadał o konkretnej rzeczy, a jedynie zapowiadał kolejne posty na blogu.

Więc tak. Ta notka, którą przygotowywałem, była o tym, że nie lubię podziału na umysły ścisłe i humanistów. I dlaczego tak się dzieje, że nie darzę sympatią takich poglądów i dlaczego w moim odczuciu "wszystko jest jednym".

Inna notka, którą pragnę napisać, będzie traktowała o moich marzeniach z dzieciństwa. Jakie miałem, czy je zrealizowałem, a jeśli tak, to w jaki sposób, a jeśli nie, to dlaczego i czy dalej o tym marzę.

Jednak do takich notek trzeba mieć odpowiedni nostalgiczny nastrój, pisać je z namaszczeniem i idealistyczną nostalgią. Jako że ostatnio nie miałem takiego nastroju i ww. stanu mentalnego, to notki nie napisałem. Ale będzie.

Napiszę pewnie coś o brush penach (pisakach z pędzelkami). Mianowicie kupiłem coś takiego niedawno i o ile ten konkretny brush pen (kuretake zig art & graphic twin) wydaje się nie być do końca odpowiedni dla mnie, to i tak dał mi on pełno funu. I planuję pokupować inne brush peny, jak będę miał kasę. I w ogóle różnego rodzaju pisaki. I zeszyty! Widziałem ostatnio w Muji fajne zeszyty, które miały niepozorne brązowe okładki. A w środku miały kropki.

Opiszę również, co ma wspólnego pisanie na papierze z roztapianiem śniegu.

Może nawet coś o śniegu  napiszę, jeśli akurat spadnie w listopadzie.


Komentarze

  1. O ja rowniez ostatnio kupilam Brushpen w dodatku w 3 rozmiarach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja żona na blogu o matematyce od dawna walczy z tym sztucznym podziałem. To jest tak głęboko zaszczepione, jak strach przed matematyką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt :) A wszystko i tak przez szkołę, to ona wczepia takie podziały. No ale o tym później, jak napiszę już nowy wpis.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty